piątek, 4 października 2013

"Nie możesz tak!" rozdział 2

... -Obiecuję - wypowiedziałam, a chłopak mnie pocałował. Kiedy nagle do drzwi zapukała macocha Edwarda...
-Tak? - zapytał Ed - może pani wejść - powiedział a do pokoju weszła 36 letnia kobieta.
-Bo mi chodzi o to że jest 20, a dom dziecka zamykają o 21 wiec muszę iść odwieść Klaudię. Pożegnajcie się, a za 10 min widzę Klaudię na dole. - uśmiechnęła się po czym przymknęła drzwi.
-Kochanie, jutro idę do nowej szkoły, będzie mniej czasu na spotykanie się, ale proszę już nigdy się nie tnij! - pocałował mnie namiętnie w usta i sprowadził na dół - pamiętaj i zobaczymy się za tydzień w piątek! Pa. - po czym drzwi się zamknęły... Pani Charlott'a mnie podwiozła i na pożegnanie jeszcze powiedziała.
-Kochana trzymaj się tam! Za tydzień ja i Ed przyjedziemy po ciebie - uśmiechnęła się - do widzenia.
- Do zobaczenia! - odpowiedziałam zamknęłam drzwi i weszłam do środka domu.... Mój "pokój" wypełniał smród wilgoci. Wzięłam perfumy i popsikałam wszystko co się da! Poszłam do łazienki którą miałam razem z sąsiadkami z pokoju obok. Umyłam się, wyszłam wzięłam telefon i nagle zadzwoniła Karoline (moja starsza siostra).
*rozmowa tel.*
-Hej kochana, przepraszam ze nie dzwoniłam, ale wiesz niedziela! Co tam u ciebie słonko?
-Jakoś leci... - wystająca nitka z grubych skarpet przewracała sie w moich długich palcach.
-Ojj no weź... Wiem, że coś nie tak, bo słyszę!
-No. Jakoś mi smutno....
-Czekaj... weź włącz laptopa.... Wyśle ci kogoś~.
-Znowu ktoś z 1D? Nie przekonasz mnie do nich.
-Jezu nie marudź. Poczekaj... chwila... chwiluniaaa!!! Już! - we wiadomości od "Karoline Lore Colers" wyświetliło się wielkie zdjęcie:
...zaczęłam się śmiać na cały głos. Rozbawił mnie nie jaki "Nialler"... Przy tym zdjęciu usnęłam przed komputerem. 
*5 miesięcy później*
Wszystko minęło z prędkością światła. Z Edziem widziałam się ponad 10 razy. Więcej niż sami przypuszczaliśmy!!! Przez te 5 miesięcy czytałam wszystko co możliwe o 1D. Zainteresowali mnie! Od tamtego dnia słucham ich piosenek w każdej wolnej chwili, a mam tych chwil duuużo. Jestem bardzo szczęśliwa, bo dziś po mnie przyjedzie moja nowa "rodzina" kobieta z męszczyzną około 42/44 lat. 
Mają nazwisko "Patotes", tak wiem śmieszne nazwisko, ale dla mnie to nie ważne... Ważne dla mnie jest to że będę miała wreście rodzinę!
Przyjechali po mnie. Byłam już spakowana, ubrałam szmaty na siebie i wyszłam z pokoju z miną szczeniaczka, ponieważ sprzątaczka nie pozwoliła mi żebym ciągnęła torbę na kółkach po ziemi ponieważ ona już ją umyła. Więc torba powędrowała pod moją rękę i weszłam do pokoju dyrektora "House of Children" to był niby najlepszy dom dziecka w całej Irlandii. Nagle w rogu pokoju zauważyłam rozmawiających (z wyglądu) młodych ludzi oraz naszą dyrektorkę, kiedy mnie zobaczyła podeszła do mnie, złapała za ramie i podeszła do tych ludzi...

-Klaudia. Więc tak! To jest rodzina Patotes, to jest pani Fregie - wskazała na kobietę która się uśmiechneła - a to jest pan Vincent - wskazała na męszczyznę który popatrzył na mnie błękitnymi tęczówkami, kiedy to nagle.... przed oczami ukazało mi się to: 

... Identyko oczy.......... Otrząsnęłam się i nagle już kazano mi wejść do ich auta. Wjechaliśmy do miejscowości albo małej wioski Mullingar. Weszliśmy do mieszkania w którym było przyjemnie. Nie za bogato, ale przyjemnie. Pokazali mi mój pokój, kuchnie, łazienkę oraz salon. Wiem, że to nie wymażony dom, ale wolę to od domu dziecka. 
Kiedy już poznałam cały dom, weszłam do swojego już własnego, czystego, bialutko-szaro-czarnego pokoju, i się zaczęłam wypakowywać, kiedy to do pokoju weszła pani Friegie z małym kartonikiem w ręce zasłaniając napis.
-To dla ciebie kochana, na przywitanie ode mnie, a co ci da Vincent tego nie wiem... - wstałam podeszłam do niej i od razu przytuliłam jak najmocniej. Wzięłam pudełko, ni było zbyt duże otworzyłam a przed oczmi ukazało mi się nowe cudo:

-Jezu!!!!!!!!!! Dziękuję bardzo! - wykrzyknęłam, a potem od razu wskoczyłam w ramiona dorosłej kobiety
- Czekaj, a teraz coś ode mnie - do pokoju wszedł dorosły męszczyzna z małym pudełeczkiem......... w małym pudełku znajdowało sie to: 
wisiorek! 
- Jesteś tym małym diamencikiem w środku. A my jesteśmy tym sercem, czyli zrozum to że my ciebie obdarzymy wielką miłością - na te słowa poleciała mi łza, potem dwie, a nagle polała sie rzeka.... Tak mi jakoś minął dzień! Dziś wstałam i idę do szkoły, mam nadzieję że kogoś fajnego poznam.... Ale tak jakoś ciągle w głowie i siedzi piątka chłopaków, o których nie mogę zapomnieć.....



2 komentarze = next!!! 
ZAPRASZAM! ♥



niedziela, 15 września 2013

"Nie możesz tak" rozdział 1

       Jak każda dziewczyna przechodzę dni załamania nerwowego. Ale kiedy się o tym dowiedziałam, moje życie się zmieniło, a rzecz jasna o 180 stopni! To był słoneczny dzień, a w domu dziecka było nudno, że aż głowa bolała. Mój chłopak Edward zaczepił mnie kiedy szliśmy korytarzem do sal lekcyjnych.
-hej kochanie co się stało? Dziś nawet nie zadzwoniłaś- zapytał Edward ze speszoną miną.
-przepraszam, ale dziś mnie głowa boli. Wczoraj ani Karoline, ani Georgia nie zadzwoniły. Wiesz jak mi smutno.- odpowiedziałam, a chłopak złapał mnie za rękę, a ja go przytuliłam - powiedz, że będziesz mnie kochać do końca- powiedziałam
-Kochanie oczywiście, że tak-odpowiedział a na moje ramie poleciała mokra łza


-dobra to może już pójdziemy do klas- powiedziałam, odsunęłam się od chłopaka wytarłam łzy i poprawiłam ubranie.
-dobrze- posłał w moją stronę uśmiech i nagle już go nie było. Wszedł do swojej klasy, na lekcji było nudno, tak samo jak w tym jebniętym domu dziecka. Lekcje się skończyły o 13.50 wbiegłam od razu do pokoju i czekałam na Edward'a. Obiecał mi, niby niespodziankę. Ubrałam jakieś szmaty na siebie i siadłam na łóżku. 10 min, 15 min, 30 min, a jego nadal nie ma! CO się jasna cholera dzieje!?!?!?!?!? Nagle do pokoju wszedł Edward.
-Kochanie gotowa?- podszedł do mnie i mnie pocałował 
-hee tak gotowa- odepchnęłam chłopaka od siebie ten złapał mnie za rękę i wyszliśmy.... szliśmy jakieś 30minut.
-to no tak... ta niespodzianka to... - wskazał jakiś dom
- od dziś tam zamieszkam. Przepraszam, ze ci wcześniej nie powiedziałem, chodź przedstawię cie - zaparłam się nogami- co się dzieje? 
- ja tam nie chcę iść. Przepraszam.
- Oh kochanie nie marudź tylko chodź! 
- no dobrze, ale tylko na chwilkę.
Kiedy weszliśmy do domu, było bardzo cicho i nagle usłyszeliśmy "Edward!!!!" z dużego pokoju... kiedy tam weszliśmy zauważyłam szczęśliwą rodzinkę z dwójką dzieci 
                    -Dzień dobry państwu - powiedziałam z rumieńcem na twarzy, a chłopak mnie przedstawił 
-To moja dziewczyna Klaudia, jeszcze nie znalazła swojej rodziny. Jeżeli pozwolicie, będzie mogła u nas nie raz... - przerwał mu jego ojczym 
- Tak będzie mogła u nas zostawać. Edward'zie chodź pokażemy ci twój pokój - weszliśmy w trójkę na górę i od razu pierwsze drzwi po lewej był pokój Edward'a kiedy do niego weszliśmy na łóżku leżał kotek 
- aha no właśnie, a to jest Flyn - powiedział dorosły mężczyzna
- ale on słodki - powiedział Edward i od razu podszedł no niego 
-kocham koty- dodał
- to ja może was zostawię?- ojczym Edward'a powoli zamykał drzwi
- jeżeli pan chce- odpowiedział Edward
-mów do mnie ojcze, tato jak tam chcesz- przykiwnął głową i z zrozumieniem zamknął drzwi.
Minęło tak jakoś 2 lub 4 godziny, a my siedzieliśmy na kanapie. Ja patrzyłam się na podłogę poprawiając swoje rękawy, żeby Edward niczego nie zobaczył.
- Ej! Co tam skrywasz? Pokaż! Bo jeżeli... - wykrzyknął Ed
-emmm... no nic! - odpowiedziałam kręcąc oczami
- Wiem ze tam coś masz! Pokaż.. Proszę - popatrzył na mnie swoimi oczami no to pokazałam: 
- masz! szczęśliwy?! Już nigdy ci nie pokażę! - wydarłam się mu prosto w twarz.
- kochanie nie rób tego więcej! Nie możesz tak! Rozumiesz? To jest niebezpieczne! Obiecaj mi ze już nigdy tego nie zrobisz! Dla mnie i dla swojego własnego dobra. - powiedział łapiąc mnie za rękę i patrząc w moje oczy. 
-jesteś piękna, słodka, uczciwa, miła, przyjacielska, mądra. Więc czemu się tniesz?- zapytał
- ponieważ nikt mnie nie chce! nikt mnie nie kocha... Chcę mieć matczyną miłość!!!!!! Rozumiesz to? Ty już to masz! A ja nadal nie! To boli, a jak się kaleczę to jest to przyjemniejsze... - odpowiedziałam
- czyli masz tego więcej?!?!?!? A ja nic o tym nie wiedziałem? Proszę pokaż mi gdzie jeszcze masz! Proszę, a udowodnię ci że jednak ktoś ciebie mocno kocha.... - powiedział i wstał, a ja wstałam za nim....
-ale ja się wstydzę! Akurat w tym miejscu okaleczałam się paznokciami... Przepraszam! - powiedziałam a Edward złapał mnie w talli i powiedział na ucho
- kochanie pokaż... Proszę, a ci udowodnię, że jednak ciebie ktoś kocha.....- szepnął, jak powiedział tak zrobiłam..
Ściągnęłam sweter, a potem podkoszulek...

*oczami Edwarda*
Ona jest taka piękna! Nie wiem jak ona może siebie tak krzywdzić! Ale kiedy ściągnęła sweter i podkoszulek zobaczyłem coś co mnie załamało! Nie może tak! 
Podszedłem do niej i pocałowałem okolice obojczyka gdzie były rany. 
-jesteś wariatką którą kocham! Nie powinnaś się kaleczyć! Źle robisz, robiąc tą rzecz, jak ci mogę to inaczej wytłumaczyć? - zapytałem ją
- potrzebuję miłości - odpowiedziała stojąc prawie nago, nie mogłem się na to patrzeć
-kochanie załóż podkoszulek- szepnąłem jej do ucha po czym to wykonała. 
- i obiecaj, że już nigdy się nie okaleczysz
- dobrze. Obiecuję! 

....................................................................


JUTRO DODAM NASTĘPNĄ CZĘŚĆ! Mam nadzieję, że się podoba! PROSZĘ O KOMENTARZE ♥ ;))
5kom = next!

sobota, 14 września 2013

Prolog! "Nie możesz tak!"

Oto prolog mojego nowego imagina nad którym myślałam nocami i dniami, nawet w szkolę więc:


  
Klaudia Lore 13lat,
Dziewczyna pochodzi z Niemiec, ale rodzice ją oddali do adopcji 8lat temu w Anglii do rodziny Flop, ale nie byli gotowi na dziecko więc ją oddali. Dziewczyna prowadzi nędzne życie w ośrodku dla sierot w Irlandii w Dublinie. Klaudia kocha pływanie, taniec jak i granie na gitarze akustycznej. Ma chłopaka i 2 siostry które rozeszły się do innych rodzin. W ośrodku jest od 10 roku życia. 
______________________________________________



Edward Rodwer 15lat,
Chłopak jest Anglikiem który mieszka w ośrodku dla sierot w Irlandii ponieważ jego matka zmarła, a ojciec nałogowo zażywał narkotyki i alkohol. Edward jest chłopakiem Klaudii. Są razem do 2 lat. Jego hobby to są rysunki, które pokazują nędzne życie ludzi, którzy nie mieli rodziców. W ośrodku jest od 10 roku życia.
______________________________________________

Karoline Lore/Colers 15lat
Starsza siostra Klaudii. Mieszka już w domu bogatej rodziny Colers w Walli, z siostrami utrzymuje kontakt przez telefon. Jej zainteresowania są jednoznaczne... Kocha śpiewać. Jej idolami są chłopcy z One Direction, dziewczyna ma już bilet na koncert sławnego zespołu. Nie ma chłopaka, ale ma najwierniejszego przyjaciela, rzecz jasna Edward'a, który jest w jej wieku. 
______________________________________________


Georgia Lore/Opero 17lat, 
Najstarsza z sióstr Lore, trafiła do domu niejakiej rodziny Opero w Wielkiej Brytani. Rodzina nie jest bogata, ale sprawia, że dziewczyna kocha ich nad życie. Jej hobby to styl. Lubi stylizować ludzi, jej najlepszymi przyjaciółmi są Niall Horan oraz Louis Tomlinson. Dwójka chłopców z zespołu One Direction. Jednakże nie mogła ich przedstawić Karoline ponieważ ona mieszka w Walii. Nie ma chłopaka, ale jeden raz przez przypadek pocałowała Harry'ego Styles'a swojego kolegę. 
________________________________________________

Dominiktra Rushe 13lat,
Najlepsza przyjaciółka Klaudii. Dziewczyna pochodzi z Ameryki, ale rodzice po przyjeździe do Irlandii zostawili ją pod opieką nie znajomym im ludziom, poczym 3-letnia Dominiktra trafiła do domu dla sierot. Ma chłopaka starszego o 5lat. Hobby to modeling. Chłopak kocha ją ponad życie, udowodnił to tym, że nawet jak jakaś rodzina ich rozdzieli. I tak ją będzie odwiedzał. Jak mówił tak zrobił. Kocha One Direction. Jej ulubieńcem jest Liam Payne.
_______________________________________________

Casper Sogward/Flowers 18lat,
Chłopak Dominiktra'y. Hobby to deskorolka. Przyjaciel Edward'a. Chłopak dostał miejsce w rodzinie Flowers'ów.
_______________________________________________


Harry Rom 14lat,
Były chłopak Klaudii. Teraz jej przyjaciel, chłopak nadal zamieszkuje w domu dziecka. Hobby to pływanie i blogerstwo. Chłopak nie lubi Edward'a.
____________________________________________

Niall Horan 20lat,
Piosenkarz znanego zespołu zwanego One Direction. Nadal nie ma dziewczyny, bo czeka na tą jedną jedyną. Chłopak tak naprawdę nie wie co ukrywają jego rodzice. Ta prawda wyjdzie na jaw już niedługo. 
_________________________________________

Oraz 1D od lewej strony:
Niall Horan, Louis Tomlinson, Zayn Malik, Harry Styles oraz Liam Payne.

ZAPRASZAM!

piątek, 13 września 2013

Zapraszam do czytania naszego bloga ♥ ;))

Hejka. Jestem Klaudia i mam zamiar prowadzić stronkę z imaginami o1D. Oczywiście będą też imaginy, które będziecie mogli sobie sami wymyśleć... Jak na początek dziś wieczorem dodam prolog ♥ A teraz idę do przyjaciółki ^^